Czerwone doły …

Witam

Czuję że mam czerwone doły {czerwone dni} (śniadanie u Tiffany’iego ) i nawet to co zwykle robiła Audrey Hepburn mi chyba nie pomoże. Chłopak który mi się podobał jakiś czas temu przebierał się w szatni i pacnął mnie przez  czysty przypadek łokciem w czoło przepraszał mnie dwa razy po czym moja rozmowa z nim rozpoczęła i zakończyła na ”dobra”. Boje się,że nadal coś do niego czuję jeśli wiecie jak się tego pozbyć napiszcie w komentarzu. Wczoraj byłam na wycieczce moim kolegą z klasy coś odbijało,a wycieczka była za krótka i nic po za tym. Mój tublr jest śliczny tylko zastanawiam się czemu nie ma już takiej miłości jak w starych filmach w tych obecnych liczy się tylko nagość i jak najszybciej zaliczyć kogoś.

 

 

pozdrawiam Lola

6 Komentarze

  1. Hejka, śliczny blog . Podasz może linka do tumblr ??Bardzo mi się podoba i wiem o co ci chodzi , napewno będę czytać go dalej :**

  2. Świat kreujemy sami…

    Będzie dobrze – mówię to z punktu widzenia starej baby (no dobra, o jakieś 10 lat starszej), która też kiedyś przeżywała podobne kryzysy. Oprócz tego, że byłam gruba, brzydka, fatalnie ubrana – jeszcze w dodatku miałam paskudny charakter i byłam straszliwym kujonem. Przeszło, całe szczęście.

    Nie umiem poradzić ci nic na odkochanie – ale na ogólne poczucie szczęścia dobry jest sport. Spacery, fotografowanie, cokolwiek co zapełnia pustkę i ssanie w sercu.

    Trzymaj się

  3. Hej,
    ja bym na twoim miejscu oszalała… Próbuj się do niego zbliżyć :). Może on wtedy uświadomi sobe że też Cię kocha :)

Dodaj komentarz

Wymagane pola są oznaczone *.