Wakacje i po wakajach …

Witam podglądacze!!

Wiem wakacje dalej trwają ,ale właśnie wczoraj wróciłam z Bułgarii (nie wiem czy poprawną formę zastosowałam whatever).Było świetnie: Był kot hotelowy,boski animator i fajne animatorki oraz ludzie z polski których poznałam na miejscu i dziwny syn takich państwa który wgl na mnie nie leciał,a ja robiłam takie imperium zmysłów jakie tylko mogłam. Niestety nie gadał ze mną. Za to taki animato mnie zaczepiał był BOSKI i trochę dziecinny. Raz wyperfumowałam się Si Giorgi Armani ubrałam się, zrobiłam makijaż  i poszłam na kolację przy nakładaniu kolacji podszedł do mnie i zaczą mi mruczeć do ucha tak jak by przy okazji w wąchiwał w Si(nie wiem czy jest takie słowo jak w wąchiwał,ale co tam)… Wakacje były udane co prawda nie było to samo co Chorwacja rok temu, ale ta historia jest zupełnie inna.

Przepraszam ,że ostatnio piszę nie dokładnie i pod wpływem impulsu.

pozdrawiam lola

15 Komentarze

  1. Toje wpisy przypominają mi trochę życie Queen Bee z z”Zaplątani w miłość”? Mam prośbę czy mogła byś o tej książce coś opowiedzieć, wiem że ją czytałaś bo polecałaś ją na Juliet’s Books, tak też cię znalazłam. :-)

    Pozdrawiam A.
    http://annestyle15.blogspot.com/

  2. Fajnie że byłaś w Bułgarii. :)
    Ja w przyszłe wakacje lecę do St.Tropez,natomiast w te nigdzie nie byłam i pewnie nie będę…
    A co do perfum „Si” to mam próbkę i mają naprawdę niesamowity zapach.

    this-is-my-world-and-fashion.blogspot.com

Dodaj komentarz

Wymagane pola są oznaczone *.